Skip to content

Justyna Moćko

Jogę praktykuję od 2000 r. Od 2004 r. uczę. Od początku jestem związana z jogą Iyengara: skończyłam kurs nauczycielski i choć obecnie nie uczestniczę w procesie certyfikacji, w moich żyłach płyną iyengarowskie nawyki i komendy.

Zapewne dlatego, że stale się dokształcam i jeżdżę na warsztaty z nauczycielami doświadczonymi w tej metodzie. Kurs instruktora rekreacji ruchowej o specjalności Ćwiczenia psychofizyczne dał mi podstawy wiedzy nie tylko jogicznej. Z Zenem sympatyzowałam jeszcze w liceum, ale 2006 r. uznaję za inicjujący do tej ważnej dla mnie praktyki. Przynajmniej raz w roku uczestniczę w tygodniowym odosobnieniu z Roshim, japońskim nauczycielem.

Przed jogą pracowałam w HR w dużym wydawnictwie i to również zaważyło na moich przyjaźniach i zainteresowaniach. Myślę sobie, że niezwykle prawdziwe jest powiedzenie: „uważaj, o czym marzysz, bo może się spełnić”. Nie dostałam się na dziennikarstwo w Warszawie (skończyłam ISNS) ale za to przez 10 lat prowadziłam największy portal internetowy o jodze.

Co lubię najbardziej? Patrzeć, spotykać ludzi, rozmawiać, czytać, słuchać, jeździć na rowerze. Być. Na zajęciach jogi staram się przekazać sens poszczególnych asan: po co, jak i dlaczego je robimy. Kiedy to wiemy – jest łatwiej Oraz to, że „wszystko jest w głowie” czyli w umiem-nie umiem, mogę-nie mogę to tylko gry umysłu. W jodze wg mnie ważniejsza od umiejętności wykonywania skomplikowanych asan jest świadomość i uważność.